Cyberatak na skrzynki e-mail w UZP i KIO

W połowie grudnia 2025 r. potwierdzono poważny incydent bezpieczeństwa w Urzędzie Zamówień Publicznych (UZP) i Krajowej Izbie Odwoławczej (KIO). Cyberprzestępcy uzyskali dostęp do skrzynek pocztowych urzędników. W wiadomościach e-maili mogły znajdować się dane kontaktowe, informacje finansowe, skargi, wnioski, postepowania odwoławcze itp. Oznacza to, że ktoś mógł przeczytać korespondencję urzędników, pobrać załączniki i wykorzystać je do własnych celów.

 

groźny e-mail

Rys.1 Grafika „cyberatak e-mail” Źródło: Designed by Freepik

Incydent uderzył w podstawowe narzędzie pracy administracji, czyli pocztę elektroniczną. To pokazuje, że atakujący interesują się instytucjami państwowymi i testują, gdzie użytkownicy popełniają błędy. Najczęściej cyberprzestępcy wykorzystują phishing i podszywają się pod znane instytucje do których mamy zaufanie. Gdy uda im się włamać na jedno konto, przygotowują kolejną kampanie z przejętego adresu. Taki atak jest bardzo wiarygodny i trudny do wykrycia na pierwszy rzut oka, ponieważ nadawca jest prawdziwy i zaufany. Z e-mail i załączników pobierają dane, które mogą wykorzystać do zaciągania zobowiązań.

Urząd zgłosił incydent do odpowiednich służb i rozpoczął działania naprawcze. Konta zostały zablokowane, hasła zresetowane, a sama sytuacja jest analizowana pod kątem naruszenia danych osobowych. To typowe kroki, które należy podjąć, gdy ktoś uzyska dostęp do korespondencji urzędowej. Ostatecznie ważne jest, aby każdy pracownik wiedział, że skrzynka pocztowa jest jak sejf, jeżeli ktoś tam wejdzie, może zrobić szkody.

Taka sytuacja może przydarzyć się każdemu. Dlatego warto wdrożyć dwuetapową autoryzację, regularnie zmieniać hasło, nie używać jednego hasła do wielu usług, nie klikać w podejrzane linki, nie pobierać nieoczekiwanych załączników i sprawdzać, kto tak naprawdę do nas pisze. Jeżeli wiadomość wywołuje presję, strach lub pośpiech, jest duża szansa, że to próba ataku. Najlepiej wtedy zadzwonić do nadawcy i upewnić się, że wiadomość jest prawdziwa.

Incydent w UZP to sygnał, że cyberbezpieczeństwo nie jest technologiczną ciekawostką, ale obowiązkiem w codziennej pracy. Każdy z nas ma wpływ na to, czy urząd pozostanie bezpieczny. Jeśli nie masz pewności, zawsze lepiej zapytać dział IT niż działać w ciemno. To właśnie drobne decyzje pracowników najczęściej decydują o tym, czy atak się uda.



Źródła:

 

AI ACT- Niniejszy tekst i/lub grafika zostały wygenerowane lub poprawione przy użyciu narzędzi SI.