GDZIE JEST GRANICA BEZPIECZEŃSTWA GIER DLA DZIECI?

Gry komputerowe są dziś ogromnym rynkiem – NASK podaje, że ich wartość przewyższa przemysł filmowy i muzyczny. To nie tylko zabawa – to także ogromne zasoby: konta graczy, wirtualne przedmioty, portfele cyfrowe. Dla cyberprzestępców to atrakcyjny cel. Ryzyko pojawia się w momentach, które na pierwszy rzut oka wydają się normalne: instalowanie aktualizacji, korzystanie z testowych wersji gier („early access”), pobieranie modów, logowanie do platform. To, co wygląda jak codzienna rutyna gracza, może być pułapką.

 

dziecko przy telewizorze

 

Rys.1 Grafika „gry komputerowe” Źródło: Designed by Freepik

Fałszywe aktualizacje i zainfekowane gry

NASK opisuje przypadki, gdy aktualizacja gry zawiera złośliwy kod. Gracz myśli, że instaluje poprawkę lub nową wersję. Jednak w tle, uruchamiają się programy, które zbierają dane logowania, hasła lub nawet przejmują kontrolę nad kontem.

Przykładem jest gra „BlockBlasters”: po jej aktualizacji okazało się, że zainfekowano komputery graczy. Dane z kont Steam zostały przejęte, a 150 000 USD skradziono z portfeli kryptowalutowych użytkowników.

Fakeowe wersje testowe („early access”)

Oszuści oferują rzekome testowe wersje gier, kusząc darmowym dostępem lub kluczem. Tworzą nawet imitacje stron producentów. Gracz pobiera plik, loguje się – i przekazuje swoje dane oszustom. W niektórych przypadkach aplikacja wygląda jak prawdziwa gra, ale zawiera malware.

NASK przywołuje przykład gry „Chemia” („survival-crafting”) – użytkownicy myśleli, że testują normalny projekt, tymczasem wersja wczesnego dostępu była zainfekowana narzędziami do kradzieży danych i backdoorami. Ciekawość graczy („będę pierwszy”, „pobiorę test”) staje się narzędziem ataku.

Phishing w świecie graczy

Phishing to nie tylko e-mail – w kontekście gier może przybrać formę fałszywych stron logowania, zaproszeń na turnieje albo ofert darmowych kluczy. NASK opisuje mechanizm „browser-in-the-browser”: oszuści imitują okno prawdziwej przeglądarki lub aplikacji (np. Steam), podszywając się pod nią.

Takie strony mogą wyglądać identycznie jak oryginał. Różnica bywa w detalu – np. adres URL. Wprowadzając swoje dane, gracz przekazuje je bezpośrednio przestępcy.

Eksperci z CERT Polska zalecają: nie loguj się przez linki z wiadomości, nawet jeśli wyglądają dobrze. Lepiej wejść na stronę samodzielnie lub przez oficjalną aplikację. Warto też włączyć uwierzytelnianie dwuskładnikowe (2FA) dla konta – to prosty, ale skuteczny środek ochrony.

Ryzyko związane z modami

Modyfikacje (mody) są niesamowicie popularne. Pozwalają graczom dodawać nowe treści, postacie, mapy. Ale nie wszystkie są bezpieczne. Ponieważ mody tworzy społeczność, czasem anonimowo, nie zawsze wiesz, skąd naprawdę pochodzą.

Dobre źródło modów to podstawa bezpieczeństwa – korzystaj z zaufanych stron, sprawdzaj opinie, unikaj nieoficjalnych linków.

Psychologiczne i społecznościowe pułapki

Gry online to nie tylko kod – to społeczność. Ludzie grają razem, rozmawiają, wymieniają się treściami. To idealne środowisko dla oszustów. Fałszywe oferty turniejów, pracy jako gracz czy twórca – to wszystko może być maską do przekazywania złośliwych linków.

Przestępcy potrafią też wykorzystać komunikatory i media społecznościowe powiązane z grami, by zmanipulować graczy. Tworzą kampanie, które łączą technikę (złośliwe pliki) z socjotechniką (zaufanie społeczności).

Jak rozpoznać bezpieczne gry?

Granica między rozrywką a zagrożeniem zależy w dużej mierze od tego, jak ostrożne są nasze dzieci. Przekaż im kilka dobrych wskazówek:

  1. Pobieraj gry tylko z oficjalnych platform – Steam, Epic Games, inne zaufane sklepy.

  2. Przed aktualizacją upewnij się, że pochodzi od prawdziwego wydawcy – sprawdź komunikat, adres strony.

  3. Unikaj podejrzanych wersji testowych – jeśli ktoś oferuje „ekskluzywny klucz”, sprawdź, czy to oficjalna propozycja.

  4. Używaj uwierzytelniania dwuskładnikowego (2FA) na kontach – to znacznie zwiększa bezpieczeństwo.

  5. Przy modach – sięgaj po modyfikacje z oficjalnych stron lub renomowanych społeczności, unikaj nieznanych źródeł.

  6. Ucz dzieci krytycznego myślenia – tłumacz, że nie każdy link w grze lub na czacie jest bezpieczny.

  7. Rozmawiaj z dzieckiem o cyberzagrożeniach i monitoruj, w jakie gry gra – zwłaszcza te nowe lub tanie wersje testowe.

W Polsce coraz więcej dzieci korzysta z internetu samodzielnie. Z badań podawanych przez PAP wynika, że 77 proc. dzieci w wieku 13–17 lat korzysta z sieci bez nadzoru rodziców. To oznacza, że ryzyko, które opisuje NASK, dotyczy wielu młodych użytkowników.

Instytut Cyfrowego Obywatelstwa podaje, że 58 proc. dzieci w wieku 7–12 lat aktywnie korzysta z serwisów społecznościowych i komunikatorów, mimo że oficjalnie są one przeznaczone dla osób od 13. roku życia.

Te liczby pokazują, że granica między bezpieczną zabawą a cyberzagrożeniem może być cienka a problem może dotykać wielu rodzin.

Twoja rola jako rodzica lub opiekuna

Jeśli jesteś rodzicem, opiekunem lub pracujesz w administracji (np. w szkole, bibliotece), masz wpływ. Możesz edukować dzieci i ich rodziny:

  • Organizuj warsztaty lub spotkania o cyberbezpieczeństwie – wyjaśnij, dlaczego nie każdy link w grze jest bezpieczny.

  • Wprowadź w szkole zasady dobrej higieny cyfrowej – zachęcaj do stosowania mocnych haseł, 2FA, świadomego pobierania gier.

  • Rozważ wspólne granie z dzieckiem – to okazja, żeby sprawdzić, skąd pobiera gry i jakie mody instaluje.

  • Udostępnij materiały edukacyjne – broszury, poradniki NASK, strony zaufanych instytucji.



Źródła:

 

AI ACT- Niniejszy tekst i/lub grafika zostały wygenerowane lub poprawione przy użyciu narzędzi SI.