W dniach 1 i 2 listopada nieznani hakerzy zaatakowali system BLIK, który jest odpowiedzialny za miliardy płatności każdego roku. To atak na infrastrukturę płatniczą całej Polski. Jeśli używasz BLIKA do płacenia w sklepach, wypłacania pieniędzy z bankomatów lub transferów online, powinieneś wiedzieć co się działo i co to oznacza dla ciebie. BLIK to standard płatności mobilnych, który pozwala ci zapłacić w sklepie stacjonarnym przy użyciu sześciocyfrowego kodu. Możesz też transferować pieniądze online i wypłacać z niektórych bankomatów. System obsługuje każdego roku 2,4 miliarda transakcji na kwotę ponad 347 miliardów złotych. Oznacza to, że BLIK przenosi praktycznie połowę pieniędzy, które się przemieszczają między Polakami.

Rys.1 Grafika „ddos” Źródło: Designed by Freepik
Atak DDoS to skrót od Distributed Denial of Service. Brzmi skomplikowanie, ale chodzi o coś prostego. Haker tworzy sztuczny ruch internetowy z wielu różnych adresów IP i kieruje go na serwery BLIKA. Serwery są zalewane taką ilością fałszywych żądań, że nie mogą obsługiwać prawdziwych transakcji.
W przypadku BLIKA powoduje to, że system nie może generować kodów, pojawiają się błędy przy płatnościach zbliżeniowych i transfery zawieszają się na koncie. Dla ciebie oznacza to, że nie możesz zapłacić za kawę, nie możesz przelewać pieniędzy przyjaciołom i nie możesz wypłacić gotówki. Dla biznesu jest to jednoznaczne z utratą przychodów.
Pierwszy atak miał miejsce w sobotę 1 listopada około godziny szóstej rano. Operator BLIKA, czyli spółka Polski Standard Płatności, potwierdził o godzinie dziewiątej, że ma miejsce zewnętrzny atak DDoS. O godzinie 10:33 operator oznajmił, że problem jest rozwiązany. Od tego momentu BLIK znowu działał prawidłowo.
Drugi atak nastąpił w poniedziałek 2 listopada około godziny czternastej. Historia się powtórzyła.
Nikt nie wie, kto dokładnie przeprowadził ataki. Operator nie wskazał żadnego konkretnego napastnika. To co wiemy, to fakt, że ataki DDoS zdarzają się regularnie na systemach płatniczych. Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski powiedział publicznie, że tego typu ataki są codzienną rzeczywistością. Mówił, że na szczęście w większości przypadków polskie służby je blokują, zanim zwykłe osoby odczują konsekwencje. Tym razem jednak nie udało się uniknąć problemu.
Operator BLIKA zapewnił, że osoby których transakcja została zatwierdzona a pieniądze zostały zablokowane powinny automatycznie otrzymać zwrot w ciągu 48 godzin. Ważne jest, że zawsze możesz wyjaśnić sytuację z bankiem. Banki mają dostęp do pełnych logów transakcji i mogą sprawdzić, co dokładnie się stało.
Fakt, że BLIK został zaatakowany nie oznacza, że twoje hasła bankowe wyciekły. Atak DDoS nie polega na kradzieży danych. Twoje dane osobowe, piny, hasła są bezpieczne.
Jednak wciąż powinieneś być ostrożny. W takich sytuacjach przestępcy wysyłają fałszywe wiadomości oferując „szybki zwrot” pieniędzy lub „pomoc w odzyskaniu złoży.” Nigdy nie klikaj linków z nieznanych źródeł. Nigdy nie podawaj swoich danych logowania w wiadomościach przychodzących mailem lub SMS.
Jeśli BLIK się zawiesza, natychmiast wykorzystaj alternatywny sposób płatności. Użyj karty, transferu tradycyjnego, gotówki. Jeśli transakcja się zawiesza, nie klikaj przycisku zapłacenia wielokrotnie. To spowoduje, że transakcja zostaje powtórzona kilkanaście razy bez sukcesu.
Jeśli środki nie wrócą w ciągu dwóch dni, skontaktuj się z bankiem. Masz prawo do wyjaśnienia, gdzie podziały się twoje pieniądze.
Źródła:
-
gazetaprawna.pl; Problemy z płatnościami BLIK. Operator potwierdza atak DDoS
AI ACT- Niniejszy tekst i/lub grafika zostały wygenerowane lub poprawione przy użyciu narzędzi SI.
